sobota, 13 kwietnia 2013

8.Liam




Byłaś na próbie swojego zespołu tanecznego. Wraz ze swoimi czterema koleżankami z grupy przygotowywaliście układ taneczny dla chłopców z jakiegoś zespołu muzycznego. Nie wiedziałaś jaki to zespół, nie ciekawiło Cię to. Byłaś osobą raczej nie skłonną do kontaktów z innymi osobami. Trudno było Ci zdobyć zaufanie, dlatego nie miałaś zbyt wielu przyjaciół, ale o tych których miałaś dbałaś z całego serca.
Taniec był całym Twoim życiem i nie wyobrażałaś go sobie bez niego.
Po południu na Waszą próbę mieli przyjść chłopcy z zespołu. Byłaś całkowicie wyluzowana, lecz gdy zobaczyłaś co to za zespół cały Twój spokój odszedł.
- Dziewczyny poznajcie chłopców z One Direction: Harrego, Liama, Zayna, Nialla i Louisa. Przepraszam, że wcześniej nie powiedziałam Wam o chłopakach, ale chciałam żebyście miały niespodziankę – zaczęła Wasza choreografka - Samanta. Nie tylko Ty byłaś w szoku, ale i reszta dziewczyn. Chłopcy Wam się przedstawili, jednak nie musieli tego robić bo, każda znała One Direction. – Dziewczyny jest Was pięć i jest pięć chłopaków, będzieci tańczyli w parach więc każda będzie miała swojego chłopca. Już wcześniej przydzieliłam was w pary tak że Nicole z Zynem, Caroline z Harrym, Ana z Louisem, Maddie z Niallem i [T.I] z Liamem.
Byłaś trochę zakłopotana wiedząc, że będziesz tańczyła z taką gwiazdą w dodatku Liam już wcześniej Ci się podobał.
- Dobra to nie ma sensu dłużej czekać, [T.I] może pokażesz chłopcom Wasz układ?
- Yyyyy… ja? – Spytałaś zaskoczona i wyrwana z zamyślenia. – Dobrze, ale … sama?
- A potrzebujesz jeszcze kogoś? Tańczysz najdłużej i nie oszukujmy się najlepiej, do dzieła dziewczyno.
Z mocno bijącym sercem wyszłaś na środek parkietu i gdy tylko usłyszałaś muzykę zaczęłaś tańczyć. Wszyscy byli zauroczeni twoim wdziękiem i lekkością z jaką poruszałaś się na parkiecie. Kątem oka zerkałaś na Liama i widziałaś, że przez cały Twój pokaz uśmiechał się i z uwagą patrzył jak tańczysz. Chłopak szepnął coś na ucho waszej Pani choreograf, a ona tylko potaknęła głową i również się uśmiechnęła dalej patrząc na Ciebie. Zakończyłaś pokaz i znów stanęłaś na środku parkietu kłaniając się. Wszyscy na sali bili Ci brawa, a Ty byłaś dumna z siebie samej.
- Skoro już wiecie co was czeka, przebierzcie się, a Wy dziewczęta powoli się rozgrzewajcie, [T.I] pozwól na słówko.
Dziewczyny poszły w róg sali się rozgrzewać, a 1D przebrać.
- Tak, słucham?
- Posłuchaj mnie, nie ukrywam że bardzo ważne jest dla mnie to, żeby ich występ się udał. To może być dla Was przepustka na międzynarodowe sceny muzyczne, dlatego lepiej, żebyś nie pakowała się w romanse.
- Nie rozumiem… w jakie romanse?
- Widziałam, jak patrzysz na Liama i jak on patrzy na Ciebie, gdy tańczyłaś powiedział mi, że w takim tańcu i w takiej osobie jak Ty można by było się zakochać. Nie chcę już zmieniać partnerów, za dużo zamieszania, po prostu bądź ostrożna.
W tej chwili na salę weszli chłopcy przebrani w dresy. Liam miał na sobie opiętą białą koszulkę, widocznie podkreślającą jego wyrzeźbiony brzuch i klatkę piersiową. Wiedziałaś, że nie będziesz mogła się skupić na tańcu z taką osobą.
- Okej to zaczynamy powoli, stańcie tak jak Was ustawiłam i zaczynamy. Dziewczyny będą wam pokazywały ruchy. Miłej nauki. – Powiedziała Samanta i wyszła z sali.
Po trzech godzinach treningu byłaś już mocno zmęczona, ale również zadowolona efektami. Chłopcy szybko pojęli układ, wystarczyło go już tylko ćwiczyć i czekać na występ.
Przebrałaś się i pożegnałaś ze wszystkimi. Wyszłaś z budynku studia tańca i ze słuchawkami w uszach, zmęczona udałaś się w stronę domu. Szłaś spokojnie, gdy nagle ktoś delikatnie szarpnął za Twoje ramie. Wystraszyłaś się aż słuchawki wypadły Ci z uszu.
- [T.I] … nie chciałem Cię przestraszyć. – odwróciłaś się i zobaczyłaś… Liama.
- Oooo Liam, nie, nie przestraszyłam się, co tam, chciałeś pogadać o tańcu?
- Właściwie to chciałem zaprosić Ci na spacer o ile masz ochotę oczywiście.
Właśnie przypomniała Ci się rozmowa z Samantą, która Cię ostrzegła. Nie przejęłaś się nią jednak tak mocno, żeby nie móc pójść z chłopakiem na spacer. Przecież od tego w ciążę nie zajdziesz.
- Z miłą chęcią. Jestem co prawda trochę zmęczona, ale możesz odprowadzić mnie do domu.
- Nie ma sprawy.
Było w tym chłopaku coś czarującego. Coś co Cię do niego przyciągało i sprawiało że nie mogłaś oprzeć się jego uwodzicielskiemu urokowi i pięknemu uśmiechowi.
Szliście wolno do Twojego domu jakieś trzydzieści minut. Cały czas rozmawialiście. Byłaś lekko onieśmielona towarzystwem takiej gwiazdy do której wzdychają miliony fanek.
- To tu mieszkam. – Powiedziałaś zatrzymując się przed dużym jednorodzinnym domem z dużym, zadbanym ogrodem. – Dziękuję za odprowadzenie, do zobaczenia jutro na próbie.
- Miło mi było Cię odprowadzić. Do zobaczenia.
Drugiego dnia próba przebiegła równie sprawnie i miło jak poprzedniego dnia. Wszyscy dobrze się bawili. Byłaś wyluzowana i nie denerwowałaś się przy Liamie tak jak wczoraj. Przerwy spędzał z Tobą. Jego obecność wcale Ci nie przeszkadzało. Zastanawiał Cię tylko fakt czemu jest Ciebie tak blisko.
Po skończonym treningu zostałaś jeszcze na sali trochę poćwiczyć.
- [T.I] idziesz? – spytał Twój partner.
- Nie, zostaję poćwiczyć.
- Fajnie. Słuchaj … mogę też zostać?
- Popatrzeć?
- Albo poćwiczyć z Tobą o ile nie będzie Cię to rozpraszało.
- Nie ma sprawy zostań, poćwiczymy razem.
- Długo już tańczysz?
- 10 lat.
- To nieźle. Kto Cię namówił żebyś zaczęła.
- Mama. Zawsze chciała, żebym tańczyła. Kiedy zaczęłam miałam ciężki okres w swoim życiu. Taniec dał mi odskocznię od codziennych problemów. Wydaje mi się, że dzięki niemu pozbierałam się.
- A co się stało? O ile można wiedzieć.
- Mój tata zmarł.
- Oh [T.I] tak mi przykro.
- Niepotrzebnie. To było dawno, chociaż nadal mi go brakuje. – Wasze spojrzenia spotkały się i na chwilę zapadła krępująca cisza. Ty odwracając wzrok powiedziałaś - Okej, koniec tych wspomnień, zabieramy się do roboty.
- Oczywiście. – Chłopak znów posłał Ci uwodzicielski uśmiech, któremu tak bardzo nie mogłaś się oprzeć.
Tańczyliście i wygłupialiście się. Pokazałaś mu kilka kroków, które zrobiły na nim wrażenie. W końcu podczas wolniejszego tańca Liam zakręcił Tobą tak, że wpadłaś w jego ramiona, które mocno cię otuliły a Wasze usta prawie się złączyły. Przenikliwie i głęboko spojrzeliście sobie w oczy. Ty stałaś z mocno bijącym sercem, a chłopak pogładził jedną ręką Twoje włosy i założył jeden kosmyk za Twoje ucho. Drugą rękę trzymał na Twoim biodrze. Wasze ciała stykały się. Byłaś zauroczona tym chłopakiem. Tym chłopakiem, który właśnie w tej chwili ujmuje Twoją twarz w dłonie i delikatnie całuje. Dołączasz do niego i po chwili namiętnie się całujecie. W końcu przerywasz tą chwilę i wyrywasz mu się. Odchodząc od niego idziesz w stronę lustra i opierasz się o drążek. Liam udał się za Tobą.
- Coś nie tak? – Spytał chłopak lekko zdziwiony twoim zachowaniem.
- Nie, wszystko w porządku.
- Nie wydaje mi się.
- Serio, jest okej po prostu … musze już iść. Cześć.
Nie wiedziałaś co robisz, miałaś mętlik w głowie. Właśnie całowałaś się ze światową gwiazdą i olewając go wybiegłaś z sali zostawiając go tam samego. Wiedziałaś, że będzie na Ciebie zły i że Wasze relacje się pogorszą. Chciałaś utrzymać z nim dobry kontakt, głównie ze względu na taniec, ale tez dlatego, że … podobał Ci się i to bardzo. Zauroczyłaś się w nim co jeszcze bardziej utrudniało sprawę a przecież Samanta Cię ostrzegała.
Przez następne dni trening upływał sztywno, ale chłopcy przykładali się z całych sił.
W końcu nadszedł dzień występu. Wszyscy byli mocno zestresowani. Na szczęście wszystko wypadło idealnie i po pokazie zostaliście obdarowani długimi oklaskami.
W garderobie podszedł do Ciebie Liam.
- Słuchaj [T.I] chciałbym z Tobą porozmawiać.
- O czym?
- O tym co się stało dwa tygodnie na próbie. Przepraszam ten pocałunek nie był stosowny, nie dziwię Ci się że tak zareagowałaś, ale ja … [T.I] kocham Cię.
Stałaś jak wryta nie wiedząc co powiedzieć. To było niemożliwe, żeby taki chłopak jak Liam Cię pokochał. Gdy już dotarł do Ciebie
- Posłuchaj Liam, jeśli robisz sobie ze mnie żarty to lepiej przestań bo wcale nie są śmieszne. Nie mam zamiaru tego słuchać i nie mam zamiaru być powodem do śmiechu. Żegnam.
Oburzona wybiegłaś z garderoby i poszłaś prosto do domu. Po drodze płakałaś, zrobiło Ci się przykro bo nie wiedziałaś, czy Liam mówił poważnie czy rzeczywiście sobie z Ciebie żartował. Nie dawało Ci to spokoju i postanowiłaś następnego dnia wszystko wyjaśnić.
Na drugi dzień wstałaś rano, wzięłaś prysznic, ubrałaś się w swoją przewiewną letnią sukienkę i obcasy. Włosy wyprostowałaś i zostawiłaś luźno rozchodzące się na plecach. Delikatnie się umalowałaś i poszłaś do domu chłopców z myślą, że zastaniesz tam Liama. Chciałaś go przeprosić za swoje zachowanie.
Po niecałych trzydziestu minutach spacerku znalazłaś się pod domem chłopaków. Stałaś kilka minut przed drzwiami wahając się czy zapukać czy nie. W końcu zdobyłaś się na odwagę i zastukałaś do drzwi. Przez dłuższy czas nikt Ci nie otwierał. Chcąc już odejść w drzwiach pojawił się Liam widocznie zaskoczony Twoją nagłą wizytą.
- [T.I] co Ty to robisz?
- Chciałam z Tobą porozmawiać. Mogę wejść?
- Tak jasne, proszę wejdź.
- Dzięki.
Będąc już w środku ostrożnie zaczęłaś rozmowę:
- Słuchaj ja…
- Ciii – przerwał Ci chłopak – nie chcę, żeby chłopacy coś słyszeli, chodźmy do mnie do pokoju.
Poszliście na górę do dużej sypialni Liama. Chłopak zamknął za Wami drzwi a Ty zaczęłaś mówić:
- Posłuchaj Liam… przepraszam za swoje zachowanie i to ze wczoraj i to sprzed dwóch tygodni po prostu … zaskoczyłeś mnie tym wyznaniem i nie jestem pewna czy mówisz prawdę czy nie. Jest mi trudno zaufać ludziom dlatego też wczoraj tak zareagowałam. Jeszcze raz przepraszam.
- [T.I] nie każdej dziewczynie mówię, że ją kocham. Te słowa wiele dla mnie znaczą i mówię to gdy jestem tego pewny. Sam byłem zaskoczony, po prostu zakochałem się w Tobie od pierwszego wejrzenia. Uwierz mi [T.I] uwierz, że Cię kocham.
- Musisz mi to udowodnić.
- Z tym nie będzie problemu.
Liam podbiegł do Ciebie i przytulając się do Ciebie mocno i namiętnie Cię pocałował. Jego ręce błądziły po twoich plecach a twoje po jego. Włożyłaś mu ręce pod bluzkę a on całował Cię po szyi. Chłopak zdjął z Ciebie sukienkę i rzucił z kąt pokoju. Ty postąpiłaś tak samo z jego koszulką. Zostałaś w samej bieliźnie a on dżinsach. Jego ręce zjechały w dół i wylądowały na twoich pośladkach, które Liam mocno ścisnął. Skoczyłaś na niego i zawiesiłaś się na jego biodrach. Podszedł z tobą do ściany i cię do niej przywarł nie przerywając pocałunków. Drapałaś go po plecach tak, że miał na nich czerwone ślady. Mocno przygwożdżona do ściany z rękoma uniesionymi w górze prawie nie mogłaś się ruszać. Zeskoczyłaś z niego i odepchnęłaś od siebie rzucając na duże dwuosobowe łóżko. Liam leżał na plecach a ty usiadłaś na nim okrakiem i odpięłaś spodnie, które potem z niego zdjęłaś. Całowałaś go po torsie. Chłopak delikatnie przewrócił cię na plecy i znalazł się nad tobą. Zdjął z ciebie bieliznę a ty z niego. Byliście już całkiem nadzy. Liam spojrzał Ci głęboko i przenikliwie w oczy i ujrzał w nich łzy. Mocno pocałował Cię w czoło i sapiąc spytał z czułością:
- Wszystko w porządku?
- Tak po prostu…to będzie mój pierwszy raz.
- Ze mną możesz czuć się bezpieczna.
- Chcę się tak czuć…
Liam przerwał Ci w pół słowa pocałunkiem po czym nadal namiętnie całując delikatnie wszedł w ciebie a ty cicho jęknęłaś. Czułaś się wspaniale móc być w takiej sytuacji z osobą która Cię kocha. Chłopak wpadł z tobą w miłosny rytm i poruszał twoim ciałem a ty nie mogłaś oprzeć się jego urokowi. Kochaliście się długo i namiętnie. Oboje zmęczeni leżeliście pod kołdrą wtuleni w siebie. Liam otulił cię ramieniem a ty położyłaś głowę na jego klatce piersiowej wsłuchując się w mocne bicie jego serca i cisze jaka panowała wokół was.
- Możesz mi coś obiecać? – spytałaś cicho przerywając nieskrępowane milczenie.
- Wszystko co zechcesz.
- Obiecaj mi, że już zawsze będziemy razem.
- Nie mógłbym sobie wyobrazić dalszego życia bez ciebie. Kocham Cię [T.I] i już zawsze tak będzie.
Chłopak ostatni raz mocno pocałował cię w czubek głowy i przytulił do siebie po czym obydwoje wtuleni w siebie zasnęliście. Wiedziałaś, że twoje życie uległo zmianie. Chciałaś spędzić z Liamem resztę swojego życia i być z nim na dobre i na złe.

1 komentarz:

  1. booooooski *.* pisz dalej pisz ^^
    wasza wierna i oddana fanka czeka na więcej :D
    czekam na kolejne :D xoxo

    OdpowiedzUsuń