czwartek, 11 kwietnia 2013

5.Louis


Wyjrzałaś przez okno w celu zobaczenia co robi twój przyjaciel. Wasze domy są obok siebie i macie akurat pokoje  przeciw siebie , więc zawsze go podglądasz , on zapwene tez bo nieraz ci mówił jakie masz ładne ciało , fajny tyłek itd. Udawałaś wkurzoną ale ci to nie wychodziło i się z tego śmiałaś. Szczerze to ci to nieprzeszkadzało bo od pewnego czasu poczułaś do niego coś więcej.  Louisa nie było w pokoju , co dziwne bo była 10 a on zawsze o tej godzinie dopiero wstawał . " no nic , trzeba się ogarnąc" pomyślałaś i odwróciłaś się a przed tobą stał twój kochany  przyjaciel.
- ooj nie ładnie tak podglądać - pstryknął Cie w nos i sie zaśmiał przez co na twoich policzkach powstały rumieńce.
- pfff i kto to mówi ?!
- Louis Tomlinson , twój najlepszy i najwspanialszy przyjaciel , który musi wiedzieć co robisz ... do badań co nie - odparł udając poważnego rozkładając się na łóżku .
- yhym jasne do badań , ciekawe jakich  hmm? - zapytałaś stając przed nim i machając mu palcem przed oczami
- no wiesz , żeby wiedzieć yyy no.... kawa ci ostygnie - złapał Cię za ręke i zaprowadził do kuchni.
- Lou Lou Lou , ty mój głupi wariacie - krzyknełaś kiedy chłopak chciał po cichu wycofać się w strone wyjścia - nie ładnie tak podglądać - przytuliłaś go mocno , a on złapał Cię za tyłek aż pisnełaś
- kurde nie moja wina że masz taki zajebisty tyłeczek - zaśmiałaś się i uszczypnęłaś jego .
- wiesz ty też masz niczego sobie
- no wiem , widziałem jak śliniłaś sie na jego widok
- zbok
- wariatka
- dupek
- ale fajny no nie ? - zapytał poruszając brwiami za co dostał w głowe.
- więc co dziś robimy mój kochany przyjacielu ?! - wskoczyłaś mu na barana , śmiejąc sie głośno
- mam pomysł , leć się ubierz a ja tu poczekam , tylko szybko - pod napływem pomysłu wyprostował się przez co runełaś na podłoge ale że jako jesteś zakręcona zaczęłaś się śmiać .Wstając,  klępnęłaś Tommo w tyłek i pobiegłaś na górę. Ubrałaś sukienkę w paski , włosy związałaś w kitkę i zbiegłaś do Tomlinsona.
- już możemy iść boski !
- wow ślicznie wyglądasz , dlaczego nie nosisz tej sukienki częściej - wzruszyłaś ramionami i się uśmiechnęłaś ukazując szereg białych zębów . Lou pokręcił głową i łapiąc za ręke wyprowadził z domu i prowadził w nieznane ci miejsce .
- pamiętasz co się ty wydarzyło ? - zapytał , jak doszliście na miejsce , dopiero kiedy dobrze się rozejrzałaś przypomniało Ci się . Miejsce w którym obiecaliście sobie przyjaz na wieki .
- oczywiscie ze pamiętam - odpowiedziałaś wciąż się obkręcając
- a teraz chce żeby to miejsce było pamiątką jeszcze jednej sprawy , zostania parą - kiedy to usłyszałaś twoje serce zaczęło walić ,jak wtedy kiedy zobaczyłaś go pierwszy raz nagiego " to było coś " pomyślałaś przygryzając przy tym warge
- czy tyy yyy...- uśmiech nie schodził Ci z twarzy ale nie mogłaś wypowiedzieć ani słowa
- tak kocham Cie , uczynisz ten zaszczyt i zostaniesz dziewczyną fajnego faceta z sexy tyłkiem
- oczywiście że tak , też Cie kocham Lou - wtuliłaś się w niego i namiętnie pocałowałaś..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz