wtorek, 30 kwietnia 2013

11.Liam



Stałaś na pomoście czekając na swoich znajomych . Kiedy umawialiście się na wspólne leżakowanie Ty byłas już pierwsza ,ponieważ uwielbiałaś przebywac nad wodą,dawało Ci to wyciszenie i oderwanie od rzeczywistości.  Byłaś w samych szortach i stroju kąpielowym ,ponieważ pogoda na to pozwalała. Usiadłaś na krawędzi ,spuszczając nogi do wody . Delektowałas się przyjemnie zimną wodą.  Przypomniało Ci się ,że masz na sobie kolczyki ,które podarowała Ci kiedyś babcia . Były bardzo cenne i obiecałas ,że będziesz o nie dbała i nigdy ich nie zgubisz.  Wyjęłaś jednego z ucha i wrzuciłaś do torebki . Nie zauważyłaś ,że z daleka przygląda Ci się pewnien chłopak . Złapałas za drugiego ale nie mogłaś wyjąć zatyczki. Siłowałas się chwile z kolczykiem ale on nie dawał za wygraną. W pewny momencie pociągnęłaś tak kolczyk ,że wypadł Ci z ręki prosto do wody.
-No nieeee!!!!-Krzyknęłaś.-Przeciez ja nie umiem pływać! -Ukucnęłąś i próbowałas wyłapać wzrokiem kolczyk ale on płynął już na dno . Niespodziewanie ktoś zaszedł Cię od tyłu.
-Jeeej! Przestraszyłeś mnie .-Wzdrygnęłaś się kiedy nieznajomy złapał Cię za ramie.
-Przepraszam mogę Ci w czymś pomóc ? Chyba coś zgubiłas.-Powiedział z przejęciem.
-Taaak.. Kolczyk mojej babci.. Jest dla mnie bardzo ważnny... -Powiedziałaś ze smutną miną i nawet nie obejżalaś się a nieznajomy bez słowa wskoczył do wody lekko ją rozprysując.
-Co Ty robisz !? -Wrzasnęłaś. Zostając w tej samej pozycji czekałaś na powrót chłopaka poznanego przed chwilą. Zaczęłaś trochę się bac ,ponieważ straciłaś go z punktu widzenia a woda tutaj jest dość głęboka.  Minęła już ponad minuta i nadal nie było go widać.
-Haaaloo ,jesteś tam ?! -Zawołałaś. Rozejrzałaś się wokół siebie ale niestety na plaży nie było nikogo oprocz jednego przybłakanego psa.
-Wracaj juz....-Powiedziałaś cicho do siebie . Przez głowe przebiegały Ci setki myśli . Bałas się zeby mu się nic nie stało ,ponieważ Ty nie umiesz dobrze pływac i byś go nie uratowała. Spojrzałaś na zegarek :Minęły dwie minuty. Nadal nie wracał. Ze zdenerwowania zaczęłaś podgryzać paznokcie czeog nigdy nie robiłaś. Po chwili na powierzchni wody zaczęły unosić się bombelki  a chwile po nich wypłynął chłopak. Głośno wypuścił powietrze i dopłynął do pomostu.Pomogłaś mu wejść a on wręczył Ci kolczyk.
-Boooożeeee dziękuję!-Przytuliłas chłopaka i byyłaś już ccała mokra.
-Nie ma za co ,dość daleko popłynął i musiałem głęboko zanurkować .
-Jeszcze raz dziękuję jest dla mnie na prawdę wazny .Nie wiem co by było gdybyś mi nie pomógł. Na prawdę dziękuję.
-Już nie dziękuj -Powiedział uśmiechając się i zobaczyłaś male dołeczki,które nadawały mu uroku.
-Dziękujęę! -Odpowiedziałaś także szeroko się uśmiechając.
-Przepraszam nawet się nie przedstawiłem ,jestem Liam.
-Ja [t.i]... Ejj byłeś ponad dwie minuty pod wodą i nawet się nie zmęczyłeś...Ja bym nawet pół  minuty nie wytrzymała. -Byłas zafascynowana postawą Liama.
-Od małego uprawiam różne sporty więc zanurkowanie na dwie minuty to żaden problem.
-Jesteś moim bohaterem -Zachichotałaś .
-Lubie pomagac innym a Ty na przyszłość bądź ostrożniejsza .
-Wieeem wiem. I jeszcze raz dziękuję -Liam na kolejne podziękowania westchnął i znów się uśmiechnął .
-Może masz ochotę na spacer?-Zaproponował . Miałaś już się zgodzić ale z daleka ujrzałas ,że nadchodzą Twoi znajomi .
-Eee wiesz co , własnie idą moi znajomi może zostaniesz z nami?
-Nieee nie będę wam przeszkadzał... Miło było Cię poznac [t.i]-Chciał odejść ale Ty złapałaś go za ręke :
-Nie nie nie ! Nigdzie nie idziesz i nikomu nie będziesz przeszkkadzał ! Zostajesz z nami !  -Powiedziałaś stanowczo a Liam się zgodził . Na plaży spędziliście razem wspaniały dzień. Liam szybko nawiązał dobry kontakt  z Twoimi znajomymi przez co atmosfera była na prawdę fajna. Wszyscy czuli się jak by znali się od lat. Liam miał swietne poczucie humoru co Ci się podobało. Zagraliście w siatkę . Oczywiście ty byłaś w drużynie Liama ,która wygrała.  Na koniec spotkania jeszcze raz podziękowałas Liamowi i rozstaliście się.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz