Mieszkasz z chłopakami z 1D w jednym domu. Poznaliście się na imprezie po jednym z ich koncertów i od tej pory przyjaźnicie się. Znacie się już dwa lata. Traktujesz ich jak braci, kochasz ich, a oni kochają Ciebie. Masz również chłopaka, z którym jesteś rok. Nigdy nie przeszkadzało mu to, że mieszkasz razem z One Direction. Nie czuł się o nich zazdrosny, ponieważ wiedział, że łączy was tylko przyjaźń, ponadto bezgranicznie Ci ufał.
Właśnie dzisiaj mijał równy rok jak jesteście razem ze swoich chłopakiem. Postanowiliście spędzić uroczyście ten dzień. Kino, potem romantyczna kolacja. Umówiliście się na godzinę 18 u niego w domu. Byłaś podekscytowana całą sytuacją i od samego rana nie potrafiłaś wysiedzieć na miejscu. Poniekąd dlatego też, że dzisiaj miałaś przeżyć swój „pierwszy raz”. Strasznie się denerwowałaś, nie byłaś bowiem pewna czy spełnisz oczekiwania Twojego chłopaka. On był o 4 lata od Ciebie starszy i wiedziałaś, że swój „pierwszy raz” ma już dawno za sobą.
Nudząc się w domu, postanowiłaś iść do Davida wcześniej. Wzięłaś prysznic, potem założyłaś zwiewną kremową sukienkę, do tego obcasy. Zrobiłaś sobie delikatny lecz za razem uwodzicielski makijaż i wyprostowałaś włosy. Byłaś gotowa na ten wymarzony wieczór. Była dopiero godzina 16 a do Davida szło się 30 minut. Nie przeszkadzało Ci to i wiedziałaś, że jemu Twoja wcześniejsza wizyta też nie będzie przeszkadzać, ponieważ dzisiaj cały dzień miał spędzić w domu. Po równych 30 minutach spacerku byłaś już pod domem Davida. Z mocno bijącym sercem zapukałaś do drzwi lecz nikt Ci ich nie otworzył. Po kilku chwilach czekania weszłaś do domu.
- David ! To ja.. jesteś w domu? – Nikt nie odpowiadał.
Pomyślałaś, że David bierze prysznic dlatego nie słyszy Twojego wołania. Poszłaś schodami na górę w stronę sypialni Davida i z każdym stopniem w górę słyszałaś jakby pojękiwanie… Gdy znalazłaś się pod otwartymi drzwiami do sypialni swojego chłopaka stanęłaś jak wryta. Nie mogłaś uwierzyć w to co zobaczyłaś. Twój chłopak kochał się z Twoją najlepszą przyjaciółką. To był dla Ciebie cios prosto w serce. Po kilku chwilach David w końcu się zauważył. Byłaś cała zapłakana.
- Boże … [T.I] to nie tak jak myślisz, cholera jasna… - David gwałtownie wyszedł z Twojej, już teraz byłej przyjaciółki, i pobiegł za Tobą.
- [T.I] to nie tak jak myślisz, zaczekaj daj mi wszystko wytłumaczyć.
- Nie masz co tłumaczyć.. sprawa jest jasna, uprawiałeś seks się z moją przyjaciółką gdy tylko nie było mnie w pobliżu. To koniec, nie chcę znać was obydwojga. – wykrzyczałaś i odbiegłaś od niego kilka metrów. Zatrzymałaś się po chwili by nabrać powietrza, ponieważ przez szloch momentalnie Ci go zabrakło. Nadal nie docierało do Ciebie to co wydarzyło się przed sekundą. Zastanawiałeś się tylko jak długo trwał ich romans…
Zdjęłaś swoje obcasy i pobiegłaś do domu. Modliłaś się w duchu, by nikogo w nim nie było. Nie potrafiłabyś bowiem opowiedzieć chłopakom o całej tej sytuacji.
Wbiegłaś do domu. Rozmazał Ci się cały makijaż, włosy miałaś poczochrane, twarz zapłakaną i czerwoną. Nikogo nie było w domu oprócz Liama. To on z całej piątki był Ci najbliższy. Można powiedzieć, że czułaś do niego coś znacznie więcej niż samą przyjaźń.
- [T.I] co się stało… jak Ty wyglądasz, co zrobił Ci ten dupek? – Liam podbiegł do Ciebie. Nie chciałaś z nim teraz rozmawiać. Ominęłaś go i pobiegłaś do swojej sypialni na górę. Chłopak cały czas za Toba krzyczał.
- [T.I] proszę powiedz mi co się stało… martwię się – Słyszałaś jak Liam mówi do Ciebie zza zamkniętych drzwi. – Proszę… mogę wejść?
Nadal nie mogłaś się uspokoić. Postanowiłaś jednak wpuścić Liama i z nim pogadać.
- Proszę... wejdź. – Powiedziałaś spokojnie.
Liam wszedł, zobaczył Ciebie siedzącą na łóżku całą zapłakaną.
- Och [T.I] co ten skukinsyn Ci zrobił? – Spytał Liam z troską. Podszedł do Ciebie i przytulił najmocniej jak tylko mógł.
- On .. on mnie zdradził.. z moją najlepszą przyjaciółką. Widziałam jak pierdolił się z nią. To było okropne…
- Ciii… już nic nie mów.. ja wszystko wiem…
- Co? Ale jak… skąd?
- Sam mi się wygadał jakiś czas temu. Nie chciałem Ci mówić, widziałem, że to złamałoby Ci serce… przepraszam powinienem to zrobić. I tak już dostał karę. Obiłem mu za to mordę.
Wyrwałaś się przyjacielowi z objęć.
- Ale jak to? Jak mogłeś mi nie powiedzieć?! Jesteś okropny taki sam jak reszta chłopaków nienawidzę was! – Krzyczałaś tak bez opamiętania i rzucałaś wyzwiskami w stronę Liama …
Chłopak wstał, podszedł do Ciebie bliżej. Ujął Twoją twarz w obydwie dłonie i delikatnie lecz namiętnie pocałował Cię w usta a Ty uspokajając się odwzajemniłaś jego pocałunek. Staliście w objęciach dłuższą chwilę.
- [T.I] nie powiedziałem Ci o wybrykach tego sukinsyna ponieważ Cię kocham. Kocham Cię już od bardzo dawna, ale wcześniej nie miałem odwagi Ci się do tego przyznać ponieważ byłaś z Davidem. Cieszę się, że teraz mogę Ci wyznać wszystkie moje uczucia…
- Liam … ja Ciebie też kocham.. od jakiegoś czasu. Przepraszam, że tak na Ciebie nakrzyczałam…
- Nic nie szkodzi [T.I] kocham Cię.
Liam jeszcze raz Cię namiętnie pocałował. Całowaliście się tak bez opamiętania. Nagle odpiął złoty suwak Twojej sukienki biegnący od samej jej góry to pasa i sukienka bez więdnie zsunęła się z twojego ciała. Zostałaś w samym staniku i majtkach. Nie pozostając mu dłużna zdjęłaś z niego czarny T-shirt i rzuciłaś gdzieś w róg pokoju. Wskoczyłaś na jego biodra a on przysunął się z Tobą do ściany tak, że się o nią opierałaś. Liam zaczął całować się po szyi i dekoldzie a Ty błądziłaś rękoma po jego plecach i włosach. Nagle Liam przestał całowanie i delikatnie Cię spytał:
- [T.I] nie chciałbym Cię skrzywdzić, jesteś gotowa… ?
- Z Tobą tak, kocham Cię.
Chłopak nie czekając chwili dłużej przeszedł z Tobą na Twoje wielkie łóżko i delikatnie Cię na nim położył. Zdjął spodnie i bokserki z Kaczorem Donaldem, które podarowałaś mu na jego urodziny. Ty również zdjęłaś swoje majtki. Odpiął Ci stanik. Wszedł na Ciebie i zaczął całować. Delikatnie w Ciebie wszedł a Ty lekko jęknęłaś.
- W porządku? – Spytał z troską.
- Tak, jest mi dobrze, bo jestem tu teraz z Tobą.
Oboje się uśmiechnęliście i Liam czule pocałował Cie w czoło. Kochaliście się jakiś czas, potem zmęczeni zasnęliście w swoich objęciach. Było Ci z nim naprawdę dobrze. Był delikatny i wiedział co robić. Nie zrobił Ci żadnej krzywdy. Straciłaś fałszywą miłość, ale zdobyłaś drugą. Kochałaś Liama z całych sił i już planowałaś z nim przyszłość.
czytam go już drugi raz bo wcześniej Nicole mi go podesłała ale nadal mi się podoba :D czekam na więcej xoxo
OdpowiedzUsuń