czwartek, 2 maja 2013

12.Harry




      Dzisiaj postanowiłaś wybrać się na spacer ze swoją córeczką . Była dość ładna pogoda więc nie pozwoliłas żeby mała siedziała w domu tylko żeby wyszła i złapała świeżego powietrza. Ubrałaś szkraba w lawendową sukieneczke i zaplotłaś dwa kucyki. Była taka śliczna . Każdy jej ruch ,  uśmiech przypominał Ci jej ojca. Nawet zaczęły uwydatniać się u niej dołeczki .  Wiesz kto jest jej ojcem,doskonale to pamiętasz. Chciałaś powiedzieć mu ,że ma córke ale bałaś się jego rekacji. Znajomi i rodzina namawiali Cię żebyś się z nim skontaktowała dla dobra dziecka ale Ty nie miałaś odwagi. Przecież on jest teraz sławny i nie uwierzył by Ci w takie coś. Każda dziewczyna na świecie równie dobrze mogłaby oskarżyć go o ojcostwo ,wiadomo jakie są fanki.-Myślałaś.  Z drugiej strony chcialas zeby mała była wychowywana przez obydwoje rodziców. Nie musiałaś utrzymywać z nim kontaktu wystarczy ,że by się widywał z dzieckiem. 
    Chodziłas z nim do jednej klasy w szkole średniej. Podobał Ci się od samgo początku . Zawsze kiedy go widziałaś miałas motylki  brzuchu. Wypatrywałaś go na każdej przerwie . Cieszyłaś się ,że go widzisz ale także smuciło Cię to ,że zawsze jest otaczany przez dziewczyny . Był jednym z najprzystojniejszych chłopaków w szkole więc nie ma co się dziwić . Miał lekko zachrypnięty głos i kiedy mówił odpływałaś . Miał takie uwodzicielskie spojrzenie. W prawdzie to nie pamiętałas czy miał jakąs dziewczyne czy nie ale na pewno sypiał z nimi . Ty zawsze stałaś z boku i przypatrywałas się. Czasami gdy podchodził do Ciebie zazwyczaj gdy chciał spytać się o pracę domową , na chwile odbierało Ci mowę . Wpatrywałaś się w zielone oczy ,które przeszywały Cię . Patrząc się tak czułas się zahipnotyzowana. 
 Nastał dzień balu . Ty byłaś w parze ze swoim kolegą z klasy . Nie ukrywałaś tego ,że chciałaś być z Harrym.  Niby tanczyłaś z innymi ale cały czas wyszukiwałas wzrokiem Harrego. W końcu zauważył ,że bez przerwy się na niego patrzysz. Zarumieniłaś się i od razu odwróciłaś się w przeciwnym kierunku . Szłaś do stolika ale nagle poczułaś ,że ktoś dotyka Cię za biodra:
-Ejj [t.i] Mogę prosić Cię do tańca? -Niepewnie spojrzałaś na Harrego a serce zaczęło Ci mocniej bić . Nieśmiało uśmiechnęłaś się i bez słów przytaknęłaś . Akurat leciała wolna piosenka. Widziałas ,że inne dziewczyny są zazdrosne ,że to akurat nie one sa na Twoim miejscu no i jak na zazdrośnice przystało zaczeły obgadywać Cię. Nie przejmowałas się w ogóle tym tylko czerpałaś przyjemność z tejj chwili. Wtuliłaś się w Harrego . Nie wiedziaaś czy powinnać ale to przeciez on Cię przytulił . Po chwili złapał Cię delikatnie za ręke i obkręcił wokół własnej osi. Z punktu widzenia innych wyglądaliście na prawdę świetnie z tąd te wszystkie pretensje rzucane w Twoją strone.  Harry cały czas patrzył się Tobie w oczy a Ty jemu . W tej chwili czułaś się najszczęśliwszą dziewczyną na świecie. Nie zorientowałas się nawet ,że przetańczyliście razem cztery piosenki . Niestety jakaś dziewczyna była na tyle hamska ,że w bardzo wulgarny sposób odbiła Ci Harrego. Usiadłas na swoim miejscu i w końcu uśmiech zagościł na Twojej twarzy. Po paru godzinach Harry przysiadł się do Ciebie i zaczęliście rozmawiać. Rozmawialiście o wszytskim i o niczym . Z każdą minutą stawałas się mniej spięta . Chichotaliście na zmianę.  Kiedy nastała ta głupia chwila ciszy Harry wykorzystał sytuację ,wstał i podał Ci rekę. Bez wahania poszłas tam gdzie zaprowadził Cię Harry. Wprowadził Cię do swojego samochodu . Włączył muzke ,która nadawała romantyczny nastrój.
-Harry gdzie jedziemy ? - Ciekawa spytałas.
-Zobaczysz...-Spojrzał na Ciebie i szarmancko się uśmiechnął. -Nie bój się ,jesteś ze mną . -Połozył swoją dłoń na Twoim udzie ale szybko ją zdjął ,poniewaz musiał zmienić bieg. Domyślałaś się do czego Harry chce doprowadzić.Po paru minutach zatrzymaliście się. Harry podał Ci ręke i wolnym krokiem zmierzaliście w kierunku dużego domu .Dom był pusty . Czułas dreszczyk emocji ale nie chciałaś rozstawać się z Harrym więc bez słów podąrzałaś za nim. Weszliście do ogromnej sypialni . . .
       Tak własnie to się stało dokładnie trzy lata temu . Wasza córeczka ma już dwa latka i trzy miesiące . Wszystko pamiętasz i jesteś na tysiąc procent pewna ,że to Harry jest ojcem ,ponieważ  on był jedyną osobą ,z którą się kochałaś.[...]

   Było już po osiemnastej kiedy wyszłaś z małą z domu . Poszłyscie do parku na plac zabaw. Czułas smutek widząc wszystkie szczęśliwe mamusie i tatusiów ze swoimi dziećmi a Ty byłas sama. Humor poprawiało Ci tylko to ,że co chwila ktoś zachwalał Twoją córeczke ,że jest  piękna i taka słodka. Mając na oku małą usiadłaś wygodnie na ławce i zaczęłaś czytać gazete. Od razu rzucił Ci się w oczy napis "KONCERT ONE DIRECTION DZIŚ O GODZINIE 18.30 " Zobaczyłaś na zdjęciu Harrego. Przeszło Ci przez myśl to ,ze mogłabyś go spotkać i z nim porozmawiac ale po chwili zrezygnowałaś z tego ,ponieważ nie chciałaś byc stratowana przez tłum fanek. Znów wróciły Ci wspomnienia ze szkoły ,przede wszystkim wspomnienia z balu . Podniosłaś wzrok z nad gazety ,ponieważ chciałas zobaczyć czy mała jest w piaskownicy . Nie było jej tam . Gwałtownie wstałas i zaczęłas z miejsca przeglądać cały plac ale także jej nigdzie nie było . Obeszłaś wszystkie chuśtawki , zjeżdżalnie i inne zabawki ale nie znalazłaś jej. Przestraszyłaś się i od razu zaczęłaś wypytywac wszystkich czy nie widzieli Twojego dziecka . Miałas szklanki w oczach . Jak mogłas dopuścić żeby się zgubiła. Obiegłaś jeszcze raz cały plac wykrzykując jej imie ale na próżno . Opuściłas plac zabaw i pobiegłaś główną ulica rozglądając się wokół.[...]

 W tym samym czasie na koncercie One Directon :
 Chłopcy śpiewają piosenkę Little Things . Nagle Liam przerywa śpiew  , łapie Harrego za ramie i wskazuje na małą dziwczynke ,która weszła na scene. Byli bardzo zdziwieni małą niespodzianką. Liam podszedł do dziewczynki i wziął ją na ręce .
-Tataaaa ! -Pisnęła dziewczynka ,wyciągając rączki w strone Harrego .Harry uśmiechnąl się lekko zdezorientowany . Piosenka się skonczyła i na scenie zapadła cisza.
-Maluszku ! Powiedz skąd się tutaj wzięłaś ? -Spytał Liam. Dziewczynka cały czas się uśmiechała i patrzyła na Harrego.
-Ej czuje sie zawstydzony ... -Przyznał Harry .
-Czy ktoś z was nie zgubił dziecka ?!  -Spytał Niall przez mikrofon . Nikt z publicznośći nie wykazywał zainteresowania .
-W ogóle jak ona tutaj weszła?-Spytał Niall tym razem bezpośrednio chłopaków.
-Nie wiem, wy śpiewaliście a ona poporstu tutaj weszła i powiedziała na Harrego "tata"-Wytumaczył Liam i przy słowie "tata" uniósł brwi . Harry chwile popatrzył na dziewczynke i kogoś mu przypominała.
-Ej na prawde ona jest podobna do Ciebie ...-Szczerze powiedział Zayn .
-Nie nie nie to jakaś pomyłka , ja nie jestem jej ojcem ...-Harry poprawił swoje uczesanie dość nerwowo. Musieli dalej kontynuować koncert więc dziewczynke oddali w ręce stylstki ,która miała się nią zająć. Informacja od razu obiegła wszystkie środki masowego przekazu aby szybciej znalesc rodzica. Po skończonym koncercie chłopcy wrócili do garderoby ale matka dziewczynki się nie odnalazła. Harry popatrzył na tą słodycz i wziął ją na ręce.
-Śliczna jesteś wiesz.. I kogoś mi przypominasz ale nie wiem kogo...-Zrobił bezradną minę.Dziewczynka zachichotała i zakryła twarz rączkami .
-Serio Ci mówie Harry .. Ma dołeczki i zielone oczy jak Ty ... -Zayn chciał poddenerwowac przyjaciela.
-Ale nie ma loczków jak ja !
-I co z tego ale jest śliczna -Zaśmiał się .Harry przez cały czas zajmował się dziewczynką. Była taka słodka ,że nie mógł spuścić z niej wzroku . Minęły dwie godziny i nadal nikt się nie zwracał .
-Harry oddaj ją musimy ją zabrać na policje -Wchodząc do garderoby powiedział ich menadżer.
-Coo ?! Niee .. Przeciez ja świetnie się nia zajmuje.. Nie mozecie jej zabrać...-Błagał Harry. Paul nie zwracał uwagi na prośbę Harrego tylko podszedł i zabrał dziecko z jego rąk . W tym samym czasie Ty wbiegłaś do garderoby :
-To moje dziecko ! -Krzyknęłaś. Harry zamarł w bezruchu . Już wiedział kogo mu przypominała mała.
-[t.i]?!?!?!-Wykrzyknął.
-Tak... Tak Harry...-Spuściłaś głowę. -Harry... To jest nasza córka...-Podałas mu ją.
-[t.i] .. To wtedy... Na balu.... -Harry miał szklanki w oczach nie dałas mu dokończyć:
-Tak... Wtedy... -Harry oddał małą Zaynowi i podszedł do Ciebie i mocno przytulił. Wszycy byli w wielkim skupieniu tylko mała chichotała . Popłakaliście się .
-Proszę was bo ja się rozkleje !-Pociągnął nosem Louis. Popatrzyliście na grymas na twarzy Lou i wybuchnęliscie śmiechem jednoczesnie płacząc .
-Pozwolisz ,że się wami zaopiekuję ? -Harry popatrzył Ci prosto w oczy . Nic nie powiedziałaś tylko dokładnie jak 3 lata temu przytaknęłas głową. Pocałowaliście się a wszyscy wam zaczeli klaskac . Zayn podał Harremu dziewczynkę a on ją pocałował w policzek .
-Jak ma na imię ?-Spytał .
-Harriet ... -Odpowiedziałas a Harry objął was dwie . Zayn skoczył po aparat i uwiecznił dzisiejszą ważną chwilę w życiu Twoim i Harrego . :)


Mam nadzieje ,że się podoba ;)


 

1 komentarz:

  1. Wzruszyłam się *.* Super imaginy. Pozdrawiam
    ~ dziewczyna z niebadzjakinni.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń