sobota, 4 maja 2013
13.Harry
Od kilku dni wspominasz dobre i złe czasy z dawnym przyjacielem . Wasza przyjazn była skomplikowana ale w tym była wspaniałość tej znajomości . "Zaczynając od początku kiedy to mieliście 7 lat , poznaliście się przez jego niezdarność , wylał na ciebie sok . Na samą myśl o tym uśmiech zagościł na twojej twarzy . Odnalazłaś w nim kogoś ważnego , byłaś mała ale wiedziałaś że namąci w twoim życiu . Zbyt często w szkole podstawowej ze sobą nie rozmawialiście , jedynie odwzajemnialiście słodkie uśmiechy . Rozchodząc się do innych szkół , czułaś dziwną pustke , nie było nikogo przy tobie aby cie pocieszyć w trudnych chwilach . Chociaż czasami jak naprawde było zle wyobrażałaś go sobie , jakby stał obok . Co dalej ? Dalej .. okazało się że wyjechał do innego miasta do Londynu , kawałek od ciebie , ale szansy na spotkanie i tak nie było.
Jednak pewnego dnia akurat wtedy kiedy o nim myślałaś , akurat wtedy gdy najbardziej go potrzebowałaś , ktoś do ciebie napisał. Wiadomości od nieznanych osób najczęściej nie czytając usuwałaś , tym razem jednak coś Ci kazało przeczytać treść . Przeczytałaś i świat jakby się dla ciebie w tamtym momencie zatrzymał .
" Hej , pamiętasz mnie jeszcze ?
Twój Harry xx " . Jednak nie zapomniał . Niby nic a tak ucieszyła zwykła wiadomość , ale od kogo .. od kochanego .. Właśnie teraz bierzesz to pod znak zapytania , wtedy odpowiedz prosta , "przyjaciela" . Odpisałaś , chodz się wachałaś , ale nie żałowałaś .. na początek . Było świetnie pisaliście codziennie , brakowało Ci jego bezsensownej paplaniny , choć czasami miałaś już go dość , miałaś ochote napisać żeby dał ci spokój , jednak tego nierobiłaś , na jakiś sposób zależało Ci na nim . Przez pare miesięcy pisania , zdarzały wam się kłótnie , o twojego chłopaka , o jego kariere którą ukrywał . Jednak szybko o tym zapominaliście. Zbyt bardzo wam na sobie zależało żeby przejmować się takimi błachostkami . Czasami zdarzały wam się tygodniowe przerwy w pisaniu co było męczarnią . Mogłaś wtedy powiedzieć że uzależniłaś się od rozmów z nim . Ostatnia wasza kłótnia była najgorsza i zniszczyła wszystko , przez twoje głupie " nie " . Czułaś się z tym zle ale nic nie mogłaś na to poradzić , nie mogłaś napisać nic innego , bo niebyłaś pewna . Pierwszy tydzień gdy nie pisał rozumiałaś , Drugi tydzień , martwiłaś się że za bardzo go skrzywdziłaś , Trzeci tydzień , było troche gorzej , co chwile sprawdzałaś czy nie dostałaś wiadomości , Czwarty tydzień , uspokoiłaś się , już tak bardzo Ci niezależało gdy nie myślałaś o tym poważnie , jednak gdy czytałaś wasze rozmowy , emocje brały góre , nie mogłaś zapanować nad łzami smutku . Pózniej było lepiej , przemyślałaś sprawy , doszłaś do wniosku że wasza przyjazń nie miała przyszłości , pogodziłaś się z tym , chociaż było ciężko . "
Teraz jak o tym myślisz niewierzysz jak mogłaś na to pozwolić , aby osoba na której tak bardzo ci zależy , osoba którą kochasz odeszła z twojego życia , przez jedno głupie " nie " . Gdyby teraz zadał Ci to samo pytanie bez wachania odpowiedz by brzmiała "tak" . Ale mu już raczej nie zależało , zapomniał o tobie ,ale to ty tak myślałaś , nie miałaś racji . Przekonałaś się o tym dostając wiadomość od NIEGO.
" Jestem w Holmes Chapel, spotkamy się kotku ? Twój Harry xx "
Miałaś deja vu , poczułaś się jak kiedyś , świat się zatrzymał , serce biło zdecydowanie zbyt szybko . Bałaś się spotkania z nim , twarz w twarz , ale też się cieszyłaś . Minął rok odkąd ostatni raz do ciebie napisał . Oczywiście musiałaś się z nim spotkać , wytłumaczyć wszystko i naprawić to co zepsułaś . Odpisałaś szybko " Za godzinę przy naszym drzewie " i zdenerwowana ruszyłaś do łazienki aby zmyć lekko rozmazany makijaż . Ostatni raz jak się z nim widziałaś padał deszcz dzięki czemu nie widział twoich łez i nie musiałaś się tłumaczyć z rozmazanego makijażu , teraz też wolałaś tego uniknąć. Przebrałaś się z wymiętych dresów w dzinsy i ciepły sweter . Spojrzałaś w lustro i głęboko oddychając powtarzałaś w myślach że wszystko będzie dobrze .Zakładając uprzednio buty , wyciągnęłaś z szafy kurtkę i wyszłaś z domu. Spokojnie , próbując opanować emocje pokonywałaś wolno droge do parku w ktorym dawno nikt Cię nie widział .
Przez wspomnienie które Cie tam dopadały nie byłaś chętna aby być tam częstym gościem jak kiedyś . Przechodząc przez ulice dostrzegłaś dobrze znany Ci zarys osoby przez którą chwilami robiło Ci się słabo . Tak jak teraz , kiedy serce przyśpieszyło , myślałaś że nie dasz rady i chciałaś się wycofać , lecz nie pozwolił Ci na to chłopak który także Cię zobaczył i nawoływał twoje imię. Przełknęłaś ślinę i szłaś nie pewnym krokiem w strone zbliżającego się Harrego . Kiedy już staliście przeciw siebie , znieruchomiałaś na widok jego smutnych zielonych oczu a kiedy zimną dłonią przejechał po twoim ciepłym zaróżowionym policzku przez całe twoje ciało przeszedł dreszcz.
- tęskniłem - szepnął nie odrywając wzroku od twoich ust - przepraszam za moje zachowanie , że pozwoliłem na to że przezemnie byłaś smutna , ale nigdy nie przestane Cie kochać , nie potrafie nawet o tobie na chwile zapomnieć ..
- nieprzestawaj , ja czuje to samo . Też przepraszam że przez moje słowa cierpiałeś - powiedziałaś cicho , spuszczając głowę , wstydząc się swoich słów . Jego rękę splotłaś z jego a drugą złapałaś go za koszulkę i przyciągajac do siebie z pożdaniem , delikatnie musnełaś jego słodkie usta .
- Kocham Cie - szepnęłaś mocno wtulając się w ukochanego . Tak teraz mogłaś powiedzieć na Harrego .
- Ja Ciebie bardziej kocie - odpowiedział czułym głosem , bawiąc się twoimi palcami . Przypomniała Ci się scenka kiedy mieliście po 10 lat i uciekając przed przyjacielem upadłaś , przez co starłaś sobie kolano i płakałaś , On wtedy pomógł Ci wstać i przytulił obiecując że się tobą zaopiekuje i zawsze będzie przy tobie nie ważne co by się działo.
" Na zawsze już razem "
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz