niedziela, 19 maja 2013
15.Zayn
Zza ściany obok do Zayna zaczęły dopływać dziwne dźwięki w postaci jęków i warczenia wydawanych przez Ciebie . Gasząc papierosa w popielniczce niemym ruchem znalazł się w prógu sypialni .
-Booożee! -Tupnęłas nogą a Zayn majestatycznie oparł się o futrynę i z cwanym uśmieszkiem na twarzy przyglądał się Tobie . Od dobrych dziesiąciu minut próbujesz zdjąć z siebie spodenki ,które dostałas w paczce z innymi ubraniami od taty zza granicy . Doprowadzało Cię to do szału , chciałaś uwolnić się od ciasnych spodenek ,ponieważ wbijały Ci się w ciało. Próbowałaś już na różne sposoby zdjąć to z siebie ale wszystko na nic . Zayn przyglądając się nie mógł już wytrzymać i parsknął śmiechem . Odwróciłas się i posłałaś mu wzrok zabójcy ale po chwili uśmiechnęłaś się :
-Chyba mój tata myśli ze nadal mam dziesięć lat ! -Powiedziałaś bezradnie .
-Wyglądasz tak słodko kiedy się złościsz - Powiedział Zayn podchodząc bliżej Ciebie .
-Ta słodycz sprawia mi ból ! - Mówiłaś zaciskając pięści i tupiąc nogami.
-[t.i] spokojnieee ,połóż się a ja zciągnę z Ciebie te cholerstwo. -Wskazał wzrokiem na łóżko. Lekko się zdziwiłas i od razu zaprzeczyłaś propozycji Zayna .
-Chcesz tkwić w nich do końca życia ? -Spytał przekonująco.
-Dobra one sprawiają mi taki ból ,że rób co chcesz tylko mnie z nich uwolnij prosze! -Poddałas się i położyłas na łóżko . Zayn złapał za szlówki szortów i jednym ruchem ściągnął je z Ciebie . W tym samym momencie do pokoju weszła Perrie.
-Yyyyyyyyyy moge wiedzieć co robicie ?-Spytała zastając was w niezręcznej sytuacji . Nie była zła ,ponieważ Ty i Zayn jesteście przyjaciółmi ale lekko ją to zdziwiło .
-[t.i] nie mogła zdjąć spodenek więc jej pomgłem .-Wstając z Ciebie zaczął tłumaczyc się Zayn.
-Dobra Zayn nie tłumacz się - Perrie machnęła ręką i wyszła z pokoju.
-Zayn ostatnio przesadzasz.. -Odebrałaś od niego szorty , założyłaś na siebie długą koszulę i wyszłaś na taras zamykając drzwi od zewnątrz.
Przyjaźniłaś się z Zaynem dziesięć lat. Zawsze traktowaliście siebie jak rodzeństwo,on był dla Ciebie bardzo ważny i Ty dla niego. Nie wyobrażałaś sobie życia bez niego. Ale od pewnego czasu jego zachowanie zaczęło być dla Ciebie niezręczne . Zayn od kąd się z nim przyjaźnisz znalazł jedyną (Twoim zdaniem)najlepszą dziewczyne -Perrie. Jest z nią już ponad rok . Perrie jest także dla Ciebie przyjaciółką ,nie przeszkadza jej to ,że jesteście tak blisko z Zaynem . Poporstu Ty czujesz się źle kiedy Zayn zachowuje się inaczej niż zawsze. Kiedy jesteście sami pożera Cię wzrokiem i nie odstępuje na krok . Dużo już nad tym myślałaś i zdecydowałaś ,że porozmawiasz z Zaynem o tym. Szczególnie o tym ,że pocałował Cię na ostatniej imprezie . Nie wiedziałaś co masz zrobić,czy powiedzieć o tym Zaynowi i Perrie...Jednak zdecydowałaś się ,że powiesz mu to . Przecież był pijany i mógł totalnie zapomnieć co robił -Myślałaś.
Teraz kiedy stałaś na tarasie Zayn stał przed drzwiami w pomieszczeniu i przyglądał się Tobie . Czułaś jego wzrok na sobie ,czułaś ,że obserwuje kazdy Twój ruch . Odwróćiłaś się w jego strone i z poważnym wyrazem twarzy wpatrywałaś się w przyjaciela . On natomiast miał uśmiech od ucha do ucha. Nie wytrzymałaś dłużej i z impetem otworzyłaś drzwi wchodząc do pokoju :
-Zayn przestań ! -Wrzasnęłaś.
-Przeciez ja nic nie robię -Udawał głupiego .
-Własnie ,że robisz ! I robisz to już od dłuższego czasu ! Zayn to mnie męczy ! Robisz się nachalny i wszędzie za mną chodzisz! -Zaczęłaś wyrzucac wszystko z siebie -Zamiast iść do Perrie to przebywasz ze mna ! Zayn przyjaźnimy się ale już mnie to wkurza ! -Zayn podszedł bliżej i złapał Cię za dłonie .-Zayn nie !-Wyrwałaś mu się . - I czemu nic nie mówisz tylko uśmiechasz się jak głupek ! -Zaczęło denerwowac Cię jeszcze to ,że Zayn nie przyjmował Twoich słów na powaznie tylko się chichotał. - I co to było na ostatniej imprezie ! ? Mam isc i powiedzieć to Perrie jak zaraz nie zaczniesz ze mną normalnie rozmawiać ?!
-[t.i] Ale Ty się złościsz.... -Pokiwał głową i znów zblizył się do Ciebie ale Ty zrobiłaś krok do tyłu a Zayn krok do przodu . I tak bawiliście się w kotka i myszke :Ty krok do tyłu on do przodu .
-Aaaaa Zayn prosze Cie no ! -Wrzasnęłaś stając w miejscu. Zayn żblizył się tak ,że wasze ciała przylegały do siebie . Jedną ręką delikatnie objął Cię w pasie a drugą złapał za podbródek i złączył wasze usta w pocałunku. Wyrwałaś mu się :
-Zayn opamiętaj się ! -Nie mogłaś powiedzieć ,że nie podobało Ci się to ale postąpiła byś niedopuszczalnie w stosunku do Perrie.
-[t.i] Kocham Cię ...
-Wiem ,że mnie kochasz ja Ciebie też bo traktuję Cie jak brata ale ostatnio Cię za bardzo ponosi...
-Ale [t.i] nie tak jak siostrę... Tylko jak kogoś więcej ... -Słowa Zayna totalnie spływały po Tobie , myślałaś ,że on żartuje.
-[t.i] na prawdę... Kocham Cię.... -Na te słowa Zayna uderzyłaś go z otwartej dłoni w twarz.
-Za szczere uczucia wobec Ciebie dostaje liścia ?! -Złapał się za policzek ,poniewaz trochę go zabolało ale nadal miał uśmiech na twarzy .
-Zayn co Ty wygadujesz ?!
-To ,że Cię kocham..
-Przecież Ty masz Perrie!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Ojejciu.!! Super. Pisz dalej.!!
OdpowiedzUsuń