wtorek, 27 sierpnia 2013
22.2 Marcel
-Marcel ?-Skierowałaś pytanie do przyjaciela,który w tym momencie przeglądał Twoje stare albumy ze zdjęciami siedząc na rozścielonym łózku.
-Ta czarna czy może ta ?-Przedstawiłaś Marcelowi dwie sukienki trzymając je na wieszakach a on przyjrzał im się dokładnie.Pierwsza sukienka była dość prosta - spięta pod biustem i lekko poszerzająca się wraz z długością.Druga zaś była jasno różowa na ramiączka .
-Zdecydowanie ta druga-Odparł po chwili namysłu .
-A nie ta ?-Zrobiłaś skwaszoną minę przykładając do siebie czarną sukienkę prezentując sie w niej Marcelowi. Jednak przyjaciel nie popierał Twojego wyboru stanowczo kręcąc głową co miało oznaczać "nie".
-No dobrze. Może i masz rację .-Posłałaś Marcelowi uśmiech i zaczęłaś zdejmować ubranie w celu przymierzenia sukienki ale zauważyłaś ,że Marcel strasznie się zawstydził i nie wiedział gdzie ma podziać wzrok. Nakryłaś się bluzką i przeszłaś do sypialni . Przyjaźniłaś się tyle lat z Marcelem a on nadal czuł się spięty widząc Cię chociażby bez jednej części garderoby. Uważał to za nieodpowiednie zachowanie.Po chwili wróciłaś stając przed Marcelem i robiąc zgrabny obrót tak aby mogł Cię zobaczyć z każdej strony .
-Rewelacyjnie wyglądasz [t.i] !-Zachwycil się Marcel .
-Dziękuję . Teraz idziemy do Ciebie przekopać Ci szafę.-Pociągnęłaś Marcela za ręke chcąc wyjść z pokoju i udać się w strone jego domu ale on stał w miejscu nie chcąc się ruszyć.
-[t.i] przepraszam Cię ale ja nie pójdę z Tobą na dzisiejszą imprezę.-Spuścił głowę ,ponieważ bał się Twojej rekacji .
-Marcel proszę chodź ze mną ,rozerwiesz się ,będzie fajnie !-Złapałaś go za ramiona nadając mu otuchy widząc jak bardzo mu było głupio odmawaiając Ci.
-[t.i] to nie miejsce dla mnie...-Mówiąc to wyraźnie posmutniał.
-Impreza?Na imprezy chodzi każdy bez wyjątków więc Ty też .-Wiedziałaś o co chodzi Marcelowi . Wcale nie o to ,że to nie jest miejsce dla niego . Bał się ,że po raz kolejny zostanie wyśmiany a co dopiero jak wszyscy zobaczą Marcela na imprezie,to był by świetny temat do plotek .
-[t.i] na pewno Mat na Ciebie czeka .-Powiedział posyłając Ci smutny uśmiech.
-Nie czeka na mnie .-Odpowiedziałaś krótko patrząc Marcelowi prosto w oczy . W tym momencie ktoś zapukał do drzwi Twojego pokoju ,posyłająjąc przelotne spojrzenie przyjacielowi podeszłaś i otworzyłaś je .
-Witaj [t.i]-Przed Tobą ukazał się Mat obdarzający Cię szerokim uśmiechem .
-Cześć.Co Ty tutaj robisz?-Spytałaś podciągając sukienkę tak żeby zakrywała Ci bardziej dekolt ,ponieważ zauwazyłaś ,że wzrok Mat'a bez żadnego pohamowania wpił się w Twój lekko odsłonięty biust.
-Twoja mama mnie wpuściła więc pozwoliłem sobie zajrzeć do Ciebie . -Zakładając ręce na piersi oparłaś się o futrynę drzwi okazując tym samym ,że nie masz zamiaru wpuszczać go do pokoju.-Mogę wejść ?-Spytał .
-Eeeemm wiesz mam gościa..-Urwałaś zdanie ,ponieważ Mat nie czekając na Twoje pozwolenie wyminął Cię w progu i teraz już rozglądał się po Twoim królestwie.
-Cześć .-Marcel przywitał się z Mat'em.
-Ah to ten Twój gość .-Mowił chodząc po całym pokoju i przyglądając się wszystkiemu jak by robił jakieś dochodzenie .
-Tak to mój gość ,ma na imie Marcel jak byś nie wiedział i byś zebrał się na odrobinę kultury i przywitał się . -Powiedziałas mu z wyrzutem.Mat na te słowa zatrzymał się i wbił wzrok w Marcela mierząc go swoimi brązowymi tęczówkami od góry do dołu.
-Który to Twój samochód ?-Podszedł do okna spoglądając na zaparkowane samochody kierując to pytanie do Marcela.-No raczej nie zabierzesz [t.i] na piechotę na imprezę?
-Spacer dobrze mi zrobi.Lubimy spacerować z Marcelem.-Za wszelką cenę chciałaś pokazać Mat'owi ,że wcale nie jest lepszy od Marcela.
-Nie powinnas sie przemęczać na obcasach .
-Tak [t.i] Mat ma rację.-Szybko wtrącił się Marcel wyłapując dobry moment żeby wywyinać się przed pójściem na imprezę.-Musisz mieć siłę na całą noc więc najlepiej będzie jak pojedziesz z Mat'em a ja dojdę sam na pieszo.
-No widzisz jak się dobrze zrozumieliśmy ? Marcel równy gość z Ciebie .-Mat poklepał go po ramieniu z uśmiechem zwycięstwa a Marcel posłał mu wymuszony uśmiech.
-To zostawiam was samych i do zobaczenia później !-Pożegnał się z wami i opuścił Twój pokój.
Stałaś chwilę oszłomiona sytuacją ,która się przed chwilą zdarzyła. Nikt nie dał dojść Ci do głosu i zdecydowali za Ciebie .Nie lubisz kiedy ktoś robi coś za Ciebie a tym bardziej podejmuje decyzje za Ciebie.Posłałaś Mat'owi pytające spojrzenie a on tylko uśmiechnął się cwano. Zła byłas ,że on w ogóle tutaj przyszedł . Ty zaplanowałaś sobie wszystko inaczej. Dzisiejszy wieczór chciałaś spędzić w towarzystwie Marcela świetnie się bawiąc a nie w towarzystwie zapatrzonego w siebie ,egoistycznego i bezczelnego Mat'a.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz